Garmin Venu w biegu!

Model Venu reklamowany jest przez amerykańskiego producenta jako piękny zegarek GPS z jasnym wyświetlaczem stworzony dla aktywnych! Brzmi atrakcyjnie, ale czy smartwatch, nawet jeśli to wiodący model, może zagwarantować najwyższą jakość w obszarze aktywności sportowych? W moim przypadku pytanie to dotyczy zwłaszcza biegania.

Urządzenie cechuje bardzo dobra jakość wykonania. Wzmocniona włóknem szklanym obudowa, doskonale współgra ze stalową ramką wokół wyświetlacza. Minimalistyczny design zegarka, zwłaszcza w czarnej wersji kolorystycznej może się podobać. Jednak tym, czym Venu może naprawdę zachwycić, jest jego dotykowy wyświetlacz. Jasność, odwzorowanie kolorów i rozdzielczość ekranu robią wrażenie.

Zaintrygowany opisem, wyglądem i funkcjonalnością zegarka, postanowiłem odłożyć, używanego na co dzień Forerunnera 945 i kilka treningów odbyć w towarzystwie Venu. Jednak zanim zacząłem testować wspomniane urządzenie, zdecydowałem się porównać jego działanie z posiadaną przeze mnie 945-ką, podczas krótkiej aktywności. Forerunner 945 wędruje na lewy nadgarstek, Venu na prawy i rozpoczynam krótkie, pięciokilometrowe rozbieganie w spokojnym, konwersacyjnym tempie. Oba zegarki w trybie nadgarstkowego pomiaru tętna i zapisu danych GPS co sekundę.

Poniżej graficzne odwzorowanie trasy biegu w wykonaniu obu urządzeń. Po dokładniejszej analizie okazało się, że momentami Venu dokładniej odtworzył przebieg trasy.

Garmin Forerunner 945
Garmin Venu

 

Poniżej, szczegółowe statystyki biegu zarejestrowane przez oba urządzenia:

 

Moim zdaniem, Venu spisał się bardzo dobrze podczas tego biegu. Czas aktywności, średnie tempo, tętno (pomiar z nadgarstka) i rytm biegu są niemal identyczne w obu urządzeniach.

Jak widać są małe różnice w ilości spalonych kalorii. Zapewne większa ilość treningów wykonanych z 945-tką pozwala mu, lepiej oszacować konsumpcję energii. To pokazuje, że zawsze trzeba dać trochę czasu zegarkowi, by “poznał” nasz organizm.

Kolejna niewielka różnica dotyczy wzrostu i spadku wysokości. W tym przypadku polegać na wskazaniach modelu Forerunner 945 ponieważ barometr, w który jest wyposażony ma możliwość kalibracji, co wcześniej uczyniłem. W Venu takiej opcji brak. Generalnie duży plus dla smartwatcha i dobry prognostyk przed nadchodzącym, wspólnym tygodniem. 

Biegowy tydzień z Venu

Na początek testowego tygodnia Venu zmierzył się z relatywnie łatwym treningiem. Najpierw 3 km spokojnego truchtu, następnie pięć podbiegów (ok. 180 metrów), pięć płaskich odcinków (200 metrów) w szybkim tempie i 2 km spokojnego biegu na koniec. Trasa treningu (włącznie z podbiegiem i szybszymi odcinkami) w większości pokrywała się z tą, znaną z pierwszej testowej aktywności. Jako ciekawostkę podam fakt, że ślad podbiegu (w kształcie łuku), Venu odwzorował dokładniej niż kilka dni wcześniej, chociaż tempo jego pokonania było dużo wyższe. Długość płaskich, 200-metrowych odcinków (odmierzonych już na ścieżce) zegarek również oddał dość dokładnie. Poniżej odwzorowanie podbiegów i szybkich odcinków.

Pierwsze wrażenia związane z samym użytkowaniem urządzenia były pozytywne, zwłaszcza jeśli chodzi o wyświetlacz. Ekran jest czytelny a jasność wyświetlanych danych, bardzo dobra. W trakcie treningu, nie miałem problemów z odczytem wskazań urządzenia, chociaż czcionka danych, które wyświetlane są w środkowej części ekranu mogłaby być nieco większa.

W tym miejscu zaznaczę, że przez cały okres używania Venu korzystałem z następujących jego ustawień. Wyświetlanie: jasność średnia. Limit czasu: krótki. Gest: tryb ciągle włączone i czułość niska. Moim skromnym zdaniem jest to optymalne ustawienie, dla zachowania równowagi pomiędzy czasem pracy baterii a szybkością odczytu danych.

Jestem też zadowolony z wibracji, którą zegarek informował o czasie pokonania każdego z odcinków, kolejnych okrążeń i zakończonym treningu. Ustawienie jej na średnim poziomie intensywności nie pozwoli przeoczyć żadnego alertu mimo, że samo urządzenie, dzięki swojej niewielkiej wadze, jest ledwie wyczuwalne na ręku.

Jeszcze dwie drobne uwagi dotyczące sposobu wyświetlania powiadomień w trakcie treningu. Moim zdaniem, podsumowanie czasu odcinków wyświetlane jest na ekranie nieco zbyt długo. W przypadku krótkiego czasu trwania ćwiczenia było to dla mnie niekomfortowe. 

Drugą sprawą jest fakt, że po każdym ukończonym okrążeniu zegarek informuje wyłącznie o czasie jego pokonania. Brak jest informacji o łącznym czasie trwania naszego biegu. Szkoda, bo jest to opcja pozwalająca kontrolować nasze międzyczasy na zawodach.

Bieg w drugim zakresie

Kolejnym, poważniejszym sprawdzianem dla Venu miał być bardziej intensywny trening w tzw. drugim zakresie (75-85% tętna maksymalnego). Na początek 3 km spokojnej rozgrzewki, potem 12 km w tempie od 04:15 do 04:10/km i na koniec 2 km schłodzenia. Zapis śladu GPS tradycyjnie na plus. Drobne odchylenia w okolicach wysokich budynków i drzew są do zaakceptowania. Tym razem tętno mierzone było przy pomocy pasa HRM-RUN, jego parowanie z zegarkiem przebiegło szybko a współpraca bezproblemowa. Ciekawostką jest sposób w jaki Venu informuje o tempie pokonywanego odcinka. Jest on bowiem zaokrąglony w górę, do pełnej wartości dziesiętnej (04:10/15/20). Dopiero w podsumowaniu okrążenia (lap time) widzimy rzeczywisty czas jego pokonania. W przypadku mojego treningu skutkowało to kilkoma zbyt szybko przebiegniętymi kilometrami. Jest to szczegół, o którym warto pamiętać planując trening w dokładnie określonym tempie albo jego zakresie. Poniżej zapis trasy biegu oraz statystyki treningu.

Ekran dotykowy

W tym miejscu kilka słów o tym jak spisuje się dotykowy ekran Venu w trakcie treningów. Przesuwanie ekranów podczas aktywności działa szybko i sprawnie nawet gdy ekran albo dłoń pozostają mokre. Istnieje także możliwość ustawienia funkcji autoprzewijania wybranych ekranów, a za funkcję Auto Lap odpowiada prawy dolny przycisk.

Następny dzień z Venu to bieg w spokojnym tempie. Także tym razem zegarek spisał się bez zarzutów. Poziom dokładności zapisanego śladu GPS bardzo dobry. Pozytywnie oceniam także jakość pomiaru tętna z nadgarstka i średnią jego wartość wskazaną przez urządzenie.

 

Prezentowany tydzień był dla mnie jednym ze spokojniejszych okresów treningowych. Dzięki temu mogłem spokojnie przyjrzeć się działaniu Venu bez obaw o jakość wykonywanych treningów. W trakcie tygodnia składającego się dużej ilości zróżnicowanych i wymagających jednostek osobiście wolałbym mieć na ręku bardziej zaawansowane narzędzie z serii Forerunner. Ilość danych, które można dzięki nim uzyskać jest naprawdę imponująca. Poniżej prezentuję najważniejsze, moim zdaniem, funkcje jakie oferują nam zegarki typowo sportowe, a któych brak jest w modelu Venu.

Trening interwałowy – Istnieją dwie opcje wykonania treningu interwałowego przy pomocy Venu. Pierwsza to zrealizowanie jednego z kilku preinstalowanych w urządzeniu treningów. Druga to utworzenie takiego treningu w aplikacji Garmin Connect i przesłanie do urządzenia. Brak jest możliwości stworzenia własnego treningu interwałowego bezpośrednio w zegarku.

Dynamika biegu – Dzięki niej, obliczanych jest aż sześć parametrów. Najważniejsze spośród nich to: liczba kroków na minutę, długość kroku i czas kontaktu z podłożem. Dynamika biegu w postaci średniego i maksymalnego rytmu oraz długości kroku, dostępna jest dla Venu wyłącznie w aplikacji Connect.

Pomiary efektywności – Ułatwiają one śledzenie i zrozumienie wyników osiąganych zarówno podczas aktywności treningowych, jak i w czasie wyścigów.

Venu ogranicza się jedynie do oszacowania naszego pułapu tlenowego (VO2max). Bardziej zaawansowane modele m.in. Forerunner 745 i 945 oferują znacznie większą ilość danych treningowych takich jak:

  • Przewidywanie czasu wyścigu. Szacowany czas ukończenia biegu w oparciu o bieżący poziom kondycji.
  • Przygotowanie wydolnościowe. Jest po porównanie aktualnej kondycji, mierzonej w trakcie trwania treningu z jej ogólnym poziomem ogólnym.
  • Efekt treningu. Jest to pomiar, który zapewnia podgląd oczekiwanego wpływu każdej sesji treningowej na przyszły poziom kondycji. Jest to wypadkowa efektów treningu aerobowego i beztlenowego.
  • Próg mleczanowy. To współczynnik określający potencjalną wytrzymałość. W miarę wzrostu możliwości pokonywania dłuższych dystansów z większą szybkością nastąpi zwiększenie progu mleczanowego.
  • Czas odpoczynku. Najlepsi trenerzy mawiają, że najważniejszą jednostką treningową jest REGENERACJA! Prawidłowa regeneracja zapewnia nam maksymalizację korzyści płynących z treningu i zmniejsza ryzyko urazów.
  • Obciążenie treningowe. Jest funkcja, która pomaga śledzić łączne obciążenie spowodowane przez wszystkie aktywności, które zostały zarejestrowane. Pomaga ona zrównoważyć trening na różnych poziomach jego intensywności.
  • Stan wytrenowania. Stanowi podsumowanie wszystkich wymienionych parametrów. Dzięki zdefiniowanych parametrom informuje o efektywności bieżącego treningu i zapewnia wskazówki umożliwiające podejmowanie lepszych decyzji treningowych.

Zdaje sobie sprawę, że testowany przeze mnie smartwatch, nie został stworzony po to, by po każdym treningu zalewać nas masą wykresów, współczynników i parametrów. To urządzenie, które w swojej subtelnej, atrakcyjnej wizualnie formie zadba o poprawę naszej kondycji.

Funkcje, które znajdziemy w Venu

Brak zaawansowanych funkcji, umożliwiających analizę naszego treningu biegowego, Venu wynagrodzić może następującymi opcjami, nie tylko sportowymi:

Pierwszą jest widżet NAWODNIENIE. Dzięki niemu możemy monitorować ilość przyjmowanych w ciągu dnia płynów, co jest szczególnie ważne w czasie zwiększonej aktywności treningowej. Urządzenie z określoną częstotliwością przypomni nam o nawodnieniu, by wspomóc proces regeneracji, przyspieszyć metabolizm i poprawić samopoczucie.

Monitorowanie nawodnienia z Garmin Venu

Następną przydatną opcją jest funkcja animowanych ćwiczeń, dostępna dla aktywności SIŁA, KARDIO, JOGA i PILATES. Dzięki temu, możemy ćwiczyć w domu, oszczędzając czas potrzebny na podróż do klubu fitness lub szkoły jogi. Ponadto, widzimy prawidłową technikę oraz tempo wykonywanych ćwiczeń co pozwoli nam trenować bardziej efektywnie.

TRening z animacjami w zegarku Garmin Venu

Na koniec intensywnego dnia proponuję przetestować aktywność ODDECH, która pozwoli się zrelaksować i przygotować do snu. Przed zaśnięciem warto uruchomić pulsoksymetr. Dzięki temu w aplikacji Garmin Connect otrzymamy informację o tym, jak przebiegała nasza, nocna regeneracja. Dobry punkt wyjścia do rozpoczęcia kolejnego, aktywnego dnia!

Venu – warto kupić?

Piękno. Szczegóły. Życie. Spędzaj więcej czasu, robiąc to, co sprawia Ci przyjemność i śledź reakcję swojego organizmu z pomocą efektownego smartwatcha GPS.

Takim sloganem amerykański producent, zachęca do korzystania z modelu Venu. W mojej opinii, słowa te znajdują potwierdzenie w tym, jak urządzenie wygląda, jakie funkcje oferuje oraz, w tym jak dobrze sprawuje się podczas wybranych aktywności. Uważam, że jest to bardzo udane połączenie najważniejszych funkcji smartwatcha z niezbędnymi funkcjami sportowymi. Garmin Venu w swojej, subtelnej formie zadba o poprawę naszej formy sportowej, ogólny rozwój fizyczny i dobre samopoczucie.

Zegarek możecie obejrzeć i zakupić w sieci sklepów TRIGAR.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *